 |
|
|
RSS zLotej rybki
Podpis pod marzeniami na Twojej stronie www powinien wyglądać następująco:
© www.zLotarybka.pl
|
|  |
| Proza: SZUKAM RYSOWNIKA KOMIKSÓW, KTÓRY NARYSUJE MOJE OPOWIADANIE :) |
|
|
bengalskiTYGRYSEK napisał "Z ZYCIA WZIĘTE OPOWIADANIE O MAŁEJ SUPEROWIECZCE I POTWORNYM OMENIE CIEMNOSCI.
BARDZO ZARTOBLIWE, KTOTKIE OPOWIADANIE NA FAKTACH AUTENTYCZNYCH, KTORE MA NA CELU OSMIESZENIE RUCHU ..."
|
|
| Proza: Chcę wydać książkęi aby ktoś nakręcił film Harry Potter z polskimi aktorami |
|
|
Loara napisał "Chciałabym, by ktoś wydał moją książkę, by ktoś nakręcił film "Harry Potter" w wersji z polskimi aktorami.... Chciałabym zagrać w filmie...
Chciałabym by na podstawie mojego opowiadania ..."
|
|
Margheritos napisał "CZYLI
Z NOTATNIKA uczennicy Chrystusa.
Chciałabym Ci dzisiaj opowiedzieć niezwykłą historię. Jest to opowieść prawdziwa, Jeśli jeszcze się nie domyśliłeś, czego ona dotyczy, to zdradzę, że opowiada o pewnym Księciu i o najcenniejszej rzeczy, jaką posiadał, czyli o róży. A zatem posłuchaj:
Jutro - bowiem, może być już za późno...Jeśli więc nie ja mam cierpieć, - to - kto? Jeśli nie teraz, - to - kiedy? - oto - jest pytanie.
To prawda, że często nie mogę z bólu siedzieć, wygodnie leżeć, biegać, skakać i robić wiele rzeczy, które zdrowym ludziom nie sprawiają żadnej trudności. Jednak i ja mam to coś, co na pewno mogę: mogę ofiarować te ..."
|
|
| Proza: Piszę piąty dzień i dobijam do 150 strony -marzenie o wydaniu własnej książki .. |
|
|
izaciekawa20 napisał "Marzenie o wydaniu własnej książki ... Pewnie są na świecie "złote rybki", takie magiczne, które potrafią spełniać życzenia. Ja mam takie jedno najskrytsze. Właśnie piszę książkę i czuję, że nie mogę przestać pisać, ponieważ jakaś niezwykła szansa minie mi koło nosa, szansa na napisanie czegoś swojego. Piszę piąty dzień i dobijam do 150 strony. Nie jest to książka..."
|
|
| Proza: bajka dla dzieci pt. Byl sobie slup |
|
|
rrr napisał " Byl sobie slup,ktory mial plame.Ale byla ona od spalenia.Ludzie chcieli ja zmyc,bo nie wiedzieli,ze ona byla przeciez z ognia!
Wiec wzielii gabki do mycia scian.
szorowali,szorowali,ale im sie pospalaly.
Wiec wzieli mopy.myli,myli,ale tez im sie spalily.W koncu sie domyslili. Przygotowali..."
|
|
| Proza: Marzenie spełnione w kawałku |
|
|
em-ka68 napisał "Moje marzenie spełniło się częściowo. Napisałam książkę dla dzieci pt. "Babcia Jaga opowiada" i marzyłam, by trafiła do rąk młodych czytelników. Wysłałam ją nawet do kilku wydawnictw, ale nie dostałam żadnej odpowiedzi. Niedawno fragment tej książki wydrukowała ..."
|
|
| Proza: Moja najnowsza powieść kryminalna czeka na ocenę |
|
|
janusz_k napisał "Świat jest skomercjalizowany, do granic możliwości. Nie uważam, abym pisał słabo, nie jestem mistrzem pióra, ale staram sie zgłębiać tajniki pisarstwa z każdym dniem mojego życia. Dzięki złotej rybce będzie wydany tomik wierszy, na który bardzo serdecznie czekam. Poetą jestem z zamiłowania a pisarzem z powołania... tak zwykłem mawiać o sobie, wiele, wiele razy. Słowe mojej prośby, kieruję do wydawców. Kochani - nie zamykajcie drzwi młodym pisarzom, poznawajcie ich i dajcie choćby iskierkę nadziei a potem pozwólcie nam zmienić ją w płomień, który nigdy nie zgaśnie.Moja najnowsza powieść kryminalna czeka na ocenę fachowców, dlatego prosze o kontakt na adres ..."
|
|
| Proza: Drogi które wiodą daleko.... |
|
|
Petter napisał "Dziwne, że marzenie tego typu co moje trafia w takie miejsce jak to... Do twórczości i prozy w dodatku. Ale najlepiej pasuje...
marzy mi się Laptop... Ale nie coś powalającego na kolana... zwykła prosta maszynka na której mógłbym pisac swoje dłuższe krótsze opowiadania. Czemu w takim razie tutaj umieściłem swoje marzenie? Bo oba tematy są mocno połączone.
Większość czasu jaką spedzam przy komputerze spędzam na pisaniu różnej maści opowiadań, poezji.. Jednak czasmi trudno o połączenie pisania i ..."
|
|
| Proza: mam książkę do wydania! |
|
|
Martens19 napisał "mam książkę do wydania, ale jeszcze nie ma wydawcy. Bardzo mi zależy na tym, aby ktoś kompetentny przeczytał moją powieść i (jeśli uzna ją za wartą tego)- pomógł mi w jej wydaniu. Piszę od dziewiątego roku życia, ale ze wszystkich książek, jakie rozpoczęłam, skończyłam jedną. Może i jestem niekonsekwentna, rzucam wiele rzeczy przed końcem, bo szybko się zniechęcam, i nie wierzę w siebie, ale pisanie, to jedyna rzecz, którą kocham i kontynuuję przez tyle lat! To do mnie niepodobne! Naprawdę mi zależy na moich ..."
|
|
| Proza: --Moja praca jest jak wiersz-- |
|
|
Brad napisał "Fragment ten przede wszystkim dedykuje Indiance, która mimo różnych przeciwności wciąż tworzy swój pomnik, jakim jest twórczość literacka.
Przechodziłem kiedyś przez bardzo gęsty las. Wszystko w nim było zielone, a co było zielone znajdowało swoje odbicie w brązie. Tak rodziły się piękne drzewa. Wielkością sięgały chmur. I kiedy tak patrzyłem w górę, widziałem jak gałęzie dotykają nieba. Widok był niesamowity. Warto żyć dla przyrody, tym bardziej, że jest to dzieło zacniejszego od nas Mistrza.
Obserwowałem las, lecz szybko moje myśli skupiły się na czymś całkiem innym. Na czymś, co było jakby czarną owcą w stadzie. Wśród tej gęstwiny drzew dostrzegłem jakiś ..."
|
|
| Proza: dodatek do mojego życzenia |
|
|
Janusz_K napisał "Z przyjemnością informuję wszystkich, a w szczególności Dyżurnego Marzyciela Kraju, że moja twórczość jest opublikowana na blogu o adresie: www.janusz-k.blog.onet.pl
Wszystkie ..."
|
|
kali napisał "chciałbym gdy już skończe pisać moją książkę by ktos ją wydał...
mógłbym wtedy zostawić coś po sobie dla innych coś co by sprawiło że ..."
|
|
| Proza: ...Jak pisać pięknie... |
|
|
Indianka napisał "Zawsze podziwiałam pisarzy, za ich trud w swoją pracę pisarską. Ile się trzeba namęczyć, by napisać pięknie kilka stron maszynopisu..A póżniej dochodzi sprawdzenie gramatyczne, stylistyka.
Aby ładnie rozwinąć temat, trzeba trzymać się obranego wątku powieści...To musi być bardzo trudne a jednocześnie inspirujące..
Poeci są ludzmi wrażliwymi..Na pewno szukają tematów do powieści z życia, muszą być na bieżąco z problematyką ludzkich zawiłości...
Muszą dotrzeć do serc czytelników, by wzbudzić ich zainteresowanie książką...
Bardzo chciałabym napisać na początek małe opowiadanie...A może na podstawie mojego wymyślonego opowiadania powstałby piękny romantyczny film...Skoro piszę wiersze o miłości, może spróbowałabym pisać prozą historie ludzkich zawiłości.
Gdy myśli tłoczą się do głowy, chcielibyśmy wszystko przelewać na papier, by nic nie umknęło naszej uwadze...
Jeśli Złota Rybka pozwoli to spróbuję napisać choć krótką historię o miłości...
a tymczasem..."
|
|
| Proza: --Smutni, czy szczęśliwi?-- |
|
|
Brad napisał " Przypomniała mi się raz historia dziewczynki, która była bardzo smutna, a która marnowała swój czas na rozpaczaniu. Tak jak kwiat więdnie, gdy brak mu soli mineralnych, tak ona traciła radość na swej twarzy. Smutek tak naprawdę jest trudno opisać. Mi się kojarzył z szarością, bólem, z drzewami o czarnych liściach, z kwiatami bez swych urokliwych kolorów. Kojarzył mi się także z jakimś muzykiem, artystą bez swego instrumentu, z garncarzem bez swych doskonałych kończyn. I w końcu z ludźmi, którzy wiele potrafią, a nie mogą nic zrobić. Są bezradni i właśnie smutni. No, ale patrzyłem równie ze smutną miną na ..."
|
|
| Proza: Nadzieja rodzi marzenia,one budzą do życia,a życie dzielimy z innymi |
|
|
Brad napisał "Mam marzenia jak inni. Dzielę je na materialne i duchowe. Materialne, to te, które bez pomocy innych nie sposób spełnić. Duchowe natomiast stają się rzeczywistością, gdy wykonywana jest praca nad sobą. Ja potrzebuję ingerencji drugiego człowieka. Zapraszam go do zwiedzania moich marzeń. Nie liczę na cud, ale wierzę w cud. Wielokrotnie wydawało mi się, że marzenia są niedorzecznością. I tak jak żebrak pragnący małej kromki chleba, kruszyny ludzkiej życzliwości, tak ja widziałem ludzi oddychających jakąś przedziwną siłą, która ich mobilizowała. Nadzieja w połączeniu z tą mocą tworzyła zaporę, którą nikt nie był w stanie zniszczyć. Była jak kamień, który po skruszeniu, dalej jest kamieniem. Nikt nie mógł sprawić, aby nagle ze skały zrobić liście lub drzewo.
Pamiętam jak ojciec mi mówił: „Patrz tam… teraz tam. Czy widzisz tę górę? Czy chciałbyś przenieść ją o kilka kroków w prawo? Jeśli będziesz chciał, staniesz się jak ta góra. Zaczniesz zmieniać swój dotychczasowy byt, by przez chwilę stać się niczym Bóg, mający moc nawet zrównać ją z ziemią. Przyjdź w ten dzień do mnie, a ja ci powiem, żebyś czekał, bo czekać to pozwolić, aby marzenia zaczęły się spełniać. Ale powiem ci także, że ty nie rozumiesz słowa „czekać”, ponieważ ja w czekaniu nie widzę mocy czegoś bez niczego, tylko bezustanne trwanie w wierze, że zaraz podniesiesz te wzgórze i przeniesiesz je na drugą stronę rzeki. Nie zrozumiesz tego, bo ja w tym wszystkim odnajduję oddech, który sprawia, iż jak dziecko zacznę kopać na szczycie tego wzniesienia i przesypywać na inne miejsce”.
Ojciec miał rację – nie rozumiałem tego. Nie wiem czy w ogóle ktoś mógł to pojąć w swoim nie odkrytym umyśle. I mówił on jeszcze, że marzenia to inaczej niebo bez słońca, drzewo bez korzenia, człowiek bez skazy. Wszystko to w mojej głowie się nie mieściło. Było to nielogiczne.
I pamiętam jak kiedyś idąc ulicą dostrzegłem staruszkę wchodzącą do świątyni. Zauważyłem na jej twarzy lata szczęścia i rozpaczy. Był to blask niczym blask..."
|
|
| Proza: Jestem młodym pisarzem |
|
|
Janusz_K napisał "Witam wszystkich bardzo serdecznie , od wielu lat piszę książki i jest to moja życiowa pasja, coś, co naprawdę uwielbiam.Moi przyjaciele, znajomi, wszyscy bliscy czytają moje powieści i są z nich naprawdę zadowolni. Cały czas ktoś namawia mnie abym wydał swoją książkę.Za każdym razem, kiedy wysyłam kolejną propozycję literacką do wielu wydawnictw, nie otrzymuję żadnych odpowiedzi i szczerze mówiąc, jest mi z tego powodu przykro. Wolałbym nawet dostać odmowę. Wtedy miałbym pewność, że ktoś to czyta a tak... stoję na niepewnym gruncie i nie wiem co dalej począć. Nie mogę pozwolić na śmierć mojej życiowej pasji, nigdy. Mimo wszystko publikacja książki jest moim największym życiowym marzeniem i chcę dążyć do tego celu,dopóki wystarczy mi sił. Powiedziałem sobie kiedyś - przynajmniej jedną książkę w swoim życiu muszę opublikować. Inaczej będę czuł się w jakimś stopniu życiowo niespełniony. Nie mam żadnych znajomości w branży wydawniczej a na ..."
|
|
kurczeblade napisał "Połączeni w zapomnieniu
trwamy,
jak dwa marzenia
spełniające się na liściu życia.
Nie rozumiejąc tego co w nas powstało
i co pozostanie.
Odurzeni scaleniem
spalamy się
jak dwie pochodnie
uniesione uczuciem,
do ..."
|
|
| Proza: Szukam wyadwcy opowiadań kryminalnych i nie tylko |
|
|
walfor napisał "WROCŁAW - godzina 15.00
ATAK
W piątek 5 maja 2006 roku o godzinie 14.45 w pobliżu niewielkiej stacji Wrocław-Mikołajów zatrzymał się poobijany wóz dostawczy. Uliczka przy której jest położona ta stacja jest raczej cicha i nieuczęszczana. Od wielu lat budynek stacyjny służył zima jako darmowa noclegownia dla bezdomnych. Nie posiadał stałego dozoru ze strony kolejarzy, a wiosną i latem policja i straż miejska raczej tu nie zaglądały w środku dnia.
Z samochodu dostawczego powoli wygramolił się łysy pięćdziesięciolatek i dość niezgrabnie wydobył z części ładunkowej długi i chyba ciężki pakunek. Mężczyzna nie śpiesząc się zamknął bagażnik samochodu, wyciągnął z szoferki podręczną torbę i dość niezgrabnymi ruchami przerzucił sobie pakunek i torbę przez ramię. Starannie zamknął samochód i wszedł do środka śmierdzącego moczem i kałem budynku stacyjnego. Wokoło walały się jakieś odpadki. Przeszedł przejściem podziemnym na drugi peron, tam skręcił w prawo i poszedł do stojącej na końcu stacji połamanej ławeczki. Usiadł i bardzo powoli rozpakował pakunek. Nikt na niego nie patrzył gdy wyciągnął z niego długa rurę pospolitego granatnika przeciwpancernego. Z torby podręcznej wyciągnął granat i kilkoma wprawnymi ruchami nasadził go na końcu rury.
Najbliższy pociąg pasażerski zatrzymać się miał na tej stacji za 15 minut. Zwykle jeździło nim sporo pasażerów, w końcu linia kolejowa prowadziła w kierunku Warszawy i Legnicy. Pomimo bezrobocia, wielu ludzi jeszcze dojeżdżało z podwrocławskich miejscowości do pracy w mieście. O tej godzinie do domów wracała również młodzież ucząca się i studiująca w licznych szkołach stolicy Dolnego Śląska. Stojący na peronie mężczyzna z uzbrojonym granatnikiem w ręce nie czekał jednak na pociąg pasażerski.
Sąsiednim torem standardową prędkością 40 km/h przejeżdżał właśnie pociąg towarowy złożony z elektrowozu i 9 cystern. Mężczyzna spokojnie czekał, aż skład przejedzie, podniósł granatnik na ramie, wymierzył w obły tył ostatniej cysterny i wystrzelił, Z rury wydobył się długi płomień, w następnej chwili granat przeciwpancerny uderzył w tył ostatniego wagonu. Cysterna eksplodowała momentalnie. Zaczęła się błyskawiczna reakcja łańcuchowa. Jej odłamki przebiły następną cysternę, która również eksplodowała. W przeciągu piętnastu sekund skład pociągu przestał istnieć. Sprawca katastrofy w tym momencie już nie żył.
W cysternach przewożono chlor i chlorowodór niezbędny do produkcji w Zakładach Chemicznych w brzegu Dolnym. Chmura ciężkiego, zjadliwie zielonego gazu powoli rozpełzła się nad centrum miasta.
Chlor był pierwszym gazem bojowym, którego użyto na froncie zachodnim w czasie I wojny światowej. Korzystając ze sprzyjającego wiatru Niemcy otworzyli kilkaset butli z tym gazem . Chmura trujących oparów skierowała się na pozycje francuskie, W przeciągu kilkunastu minut zginęło ponad 5000 żołnierzy francuskich zaś trzykrotnie więcej odniosło ciężkie poparzenia. W wyniku tych poparzeń przez najbliższe parę miesięcy zmarło jeszcze 7500 żołnierzy wypluwając krwawe strzępy płuc. Niemcy nie byli w stanie wykorzystać tego sukcesu, wiatr zmienił nagle kierunek i chmura gazów podążyła do ich okopów. Żołnierze niemieccy włożyli maski, lecz pomimo tego kilkuset z nich uległo poważnemu zatruciu. Większość z nich zmarła w ciągu kilku tygodni. Maski przeciwgazowe wprawdzie chroniły płuca przed natychmiastowym poparzeniem, ale chlor parzył również skórę i wnikał do wnętrza organizmu przez pory potowe. Całościowych ubrań ochronnych armia niemiecka jeszcze w tej fazie wojny nie posiadała, zresztą były one zbyt drogie, by w nie wyposażyć kilkadziesiąt tysięcy żołnierzy gotujących się do ataku.
To było dawno temu, od słynnego ataku minęło już 90 lat, ale skutki tego wydarzenia okazały się niezmiernie trwałe. Gaz bojowy jest tani i śmiertelnie niebezpieczny dla atakowanego, ale także dla atakującego. Może dlatego większość regularnych armii zadeklarowała, że nie użyje go wobec przeciwnika w toczących się konfliktach zbrojnych. Mimo tego, że arsenały wszystkich państw świata posiadają miliony pocisków wypełnionych najprzeróżniejszymi typami gazów bojowych, nie użyto ich jednak oficjalnie w żadnej z wojen po 1918 roku. Gazów używano jednak przeciwko ruchom partyzanckim, w wojnach wewnętrznych i wszędzie tam, gdzie nie docierali dziennikarze reprezentujący ogólnoświatowe środki przekazu.
Szybko znaczenie tej broni odkryły przeróżne ruchy terrorystyczne. Jest to broń tania, a może porazić naprawdę olbrzymią ilość ludności, zwłaszcza cywilnej, która nie posiada żadnych środków ochrony przed trującymi oparami. Pozostawał jednak olbrzymi problem logistyczny. Gaz, nawet w postaci skroplonej zajmuje dużo miejsca. Trudno go niepostrzeżenie dostarczyć w dostatecznej ilości na miejsce ataku. Rozwiązanie tego problemu jest w zasadzie jedno ; atakowany musi sam dostarczyć gaz na miejsce, gdzie zostanie on użyty. Na szczęście terroryści nie mają w tym aspekcie zbyt wielu korzystnych dla siebie przypadków.
Al.-Kaida jest pierwszą na świecie międzynarodówką terrorystyczną, której działania wstrząsnęły rządami większości państw demokratycznych. Wykorzystuje ona w swych działaniach broń dostarczoną jej przez atakowanych czyli wolność osobistą. Postawmy sobie sprawę jasno - czy możliwy byłby atak na World Trade Center, gdyby USA nie były państwem wolności słowa, myśli i przekonań? To pytanie czysto retoryczne. Wyobraźmy sobie, że tak nie jest. Każdy korzystający z publicznych środków transportu (przede wszystkim samolotów) musiałby obligatoryjnie przed wejściem na pokład rozebrać się do naga, spakować wszystkie swoje rzeczy do osobnego woreczka, ubrać się w ubranie dostarczone przez firmę przewozową i w dodatku musiałby kilkakrotnie poddać się gruntownej rewizji osobistej. Jak taka rewizja wygląda wiem z własnego doświadczenia. W latach istnienia ZSRR zostałem jej poddany na przejściu kolejowym w Mościskach. Trwała prawie 6 godzin.
Al.-Kaida korzysta jednak ze wszystkich zdobyczy demokracji obracając je na własną korzyść medialną i polityczną.
PRZYGOTOWANIE ATAKU
1. Wybór celu ataku. Polska jest obecnie jednym z najgłośniejszych sprzymierzeńców USA. Nie jest to kraj silny militarnie, od 60 lat nie brał udziału w żadnym konflikcie zbrojnym. Społeczeństwo jest w zasadzie nie przygotowane na żaden atak militarny. Służby wywiadowcze są ..."
|
|
Anula napisał "Złota rybka spełnia marzenia.
Nie ma zwykłych ludzi. Każdy z nas jest na swój sposób niezwykły. Od dziecka siedziałam w książkach i tak zostało mi do dziś. Moim nawiększym marzeniem jest wydanie własnej. Szkoda, że od początkujących i młodych autorów ciągle żąda się zapłaty za realizację takich marzeń. Gdyby nie to, może młodzież byłaby bogatsza kulturowo. Poprostu chciałabym wydać książkę. Nie ..."
|
|
MorganClarieLeFay napisał "Mam 16 lat, jestem uczennicą warszawskiego liceum ogólnokształcącego i marzę o tym, by wydać książkę. Młodemu autorowi trudno jest wydać pierwszą książkę, bo po prostu nikt go nie zna. A ja uwielbiam pisać: opowiadania, powieści, baśnie, legendy i wiersze.Od poezji dużo bardziej zależy mi jednak na prozie. Jako, że jestem debiutantką pozostaje mi zorganizowanie publikacji na własny koszt, a na to po prostu mnie nie stać. Byłabym w przysłowiowym siódmym niebie, gdyby ..."
|
|
Amons napisał "
Od pewnego czasu pisze, poezję i prozę. Mam 13 lat i już staram się sprawdzić moje teksty. Wziełam udział w konkursie literackim na najlepsze opowiadanie fantasy, konkurs odbył się na stronie www. junior.reporter.pl. Pisze właśnie opowiadania fantastyczne więc postanowiłam spróbować. Okazało się, że zostałam jedną z dwóch laureatek. To zmotywowało mnie do kontynuowania pisania. Założyłam bloga, na którym umieszczam moja twórczość. Przekonałam się, że czasem wystarczy trochę chęci do zrealizowania jednego z marzeń. Wyrczy chcieć. "
|
|
fuksiak napisał "
posłuchaj o życiu dziewczyny
co panną była na wydanie
co wzięła chłopca z przyczyny
bo miał mieć zawsze dla niej
w oczach to szczere oddanie
dziś cicho błądzi muzyka
zamyśleniem po chłodnej ścianie
odszedł już taniec z balu
czeka po stronie jej żalu
jego prawdy marny cień ..."
|
|
| Proza: Chciałbym zostać pisarzem... |
|
|
chomoon napisał "Mam 18 lat i lada chwila piszę maturę.
Moim marzeniem jest zostać pisarzem.
Uważam, że mój warsztat jest w porządku i spotkałem się z pochlebnymi ocenami moich prac. Mam gotowe trzy krótkie opowiadania filozoficzne, które są gotowe do publikacji. Wciaż będę pisał dalej, bo wiem, że to za mało, żeby wydać książkę. Możesz do mnie napisać, jesli wiesz coś o jakichś konkursach pisarskich, wiesz jak ..."
|
|
| Proza: List do ukochanego |
|
|
Sandrusia napisał "Piszę wieczorem. Jest to najlepszy czas na list , gdyż czuję się wtedy najspokojniejsza i najłatwiej zagłębiam się o siebie tam, gdzie moja miłość się rodzi i jest najsilniejsza, najpełniejsza..."
|
|
| Proza: Marzę o wydaniu ksiązki |
|
|
barbara-maria napisał "
Droga Złota Rybko!!!
Kilkanascie godzin przed Dniem Marzyciela prosze o pomoc w znalezieniu wydawcy dla mojej ksiązki. Od kilkunastu drzemie we mnie taka myśl, marzenie,aby ..."
|
|
| Proza: chciałbym zeby wrócił Anioł... |
|
|
bonsai napisał "Wierze.....w Twoja wolnosc, w Twoj inny swiat. Chce wypelnic moja dusze toba...kazda chwila istnienia, niech zawsze trwa. Gdy w sercu uczucia glosno krzycza "pragne tego", kazda samotna noc tesknota za Toba wypelnia sie na niebie, tak malo jeszcze... "
|
|
Megi_White napisał "Tak w ogóle to piszę pierwszy raz i chyba się ucieszę, jak ktoś to przeczyta. Jestem troszeczkę nieszczęśliwa :(, ale może to troszeczkę jest większe? Hm, wiem, że w życiu zawsze mi czegoś brakowało i ja nie wiem, czy tego szukać, czy nie... a jeśli szukać, to co to w ogóle jest? To wszystko jest takie śmiesznie nieszczęśliwe... cały ten zagubiony świat. A ja nie wiem, może nie potrafię nic innego jak wyrażać swoje uczucia z powodu bezsensowności życia. Ale jak się zatrzymać, gdzie szukać drogi, skoro jestem ..."
|
|
| Proza: Pisze i chce zyby ludzie czytali |
|
|
Lezka napisał "Pisze opowiadania i chciala bym zeby byly opublikowane gdzies. Bardzo bym tego chciala bo wydaje mi sie ze opowiadania sa ..."
|
|
| Proza: marzę o wydaniu książki |
|
|
kulka napisał "Bardzo pragnę znaleźć osobę która pomogłaby mi wydać książkę [temat :przygoda w 18 wiecznym Gdańsku],szukam sponsora ,osobę która potrafiła by mi doradzić jak się do tego zabrać by moje marzenie się urzeczywistniło.Byłabym wdzięczna i ..."
|
|
nadia_baccino napisał "(...) wybrała się do pubu z przyjaciółmi i tak jak zawsze on ich obsługiwał ... ale znowu był taki, taki nieobecny...raz się do niej uśmiechał by po chwili przejść obojętnie. Nie rozumiała go a jednak coraz więcej o nim myślała. Tego dnia ich spojrzenia zetknęły się ze sobą a ona dostrzegła w nich smutek i cierpienie (...)
Nagle stanął za nią w innym pomieszczeniu...przytulił ją do siebie i pewnym, zdecydowanym głosem rzekł:
-Bardzo ciebie kocham, ale nie mogę tego okazywać, zrozum...jesteś dla mnie wszystkim i cierpię za każdym razem gdy... "
|
|
| Proza: Anioł zła który pokochał i który jest kochany... |
|
|
vita napisał "I zstąpił na ziemię anioł..do końca nie było wiadomo czy był on wysłannikiem dobra czy zła.On sam chyba o tym nie wiedział.Urodził się niemy,nie wydając ani jednego dżwięku,jego oczy były zamknięte tak jakby spodziewał się zobaczyć zło na świecie,jego serce też było nieme,nie wydawało żadnego dżwięku jakby bało się żyć,jakby wiedziało co je czeka,siły które go otaczały nie pozwoliły mu być długo nieme.Otworzył oczy i wydał pierwszy krzyk,krzyk prawdy która miała zmienić czyjeś życie i doprowadzić do celu ich wspólnej wędrówki.Jego serce biło czasami jak oszalałe,czasami bardzo wolno tak jakby nie mogło się zdecydować co ma wybrać,życie na ziemi,czy życie w miejscu które go zabrało od sił opiekujących się nim.Żył jak każdy,wiedział,że jest inny ,czuł to,bywało że był ..."
|
|
| Proza: Rozterki początkującej pisarki :-( |
|
|
Lahkoona napisał "Moim największym marzeniem jest zostać pisarką. Wysyłam do różnych redakcji moje opowiadania i nie otrzymuję odpowiedzi. Obszerny krąg moich znajomych twierdzi, że mam dar pisania, że potrafię, żebym pisała i nie rezygnowała z tego. Faktycznie, pisanie to sens mojego życia. Co z tego, kiedy nie mam dojść w redakcjach, nie mam znajomości, nie mam ..."
|
|
Hajdalena napisał "Samm jak zwykle nie spieszył się ze wstaniem z łóżka. Tak trudno rozstać się z pachnącymi kwiatami magnolii i cudownym zapachem letniego poranka... Tak trudno oderwać się od wilgotnych ździebeł trawy pod stopami, od leniwej rosy, powoli opadającej na zaspany świat..."
|
|
Hajdalena napisał "Nadeszła wiosna roku pańskiego 2002. Świat obudził się z długiego snu, wszystko było jak ta lala, aż się zepsuło. Ludzie zaczęli szukać swoich drugich połówek w tempie zastraszającym, pojawiły się frustracje i zbyteczne komentarze. Wszyscy mieszkańcy Miasta i okolic potracili głowy i obijając się o siebie omdlałymi korpusami psuli nerwy sobie i innym.
..."
|
|
|  |
|
|